piątek, 31 października 2014

Oh Yea!

Już 150 wyświetleń! Jak ja wam dziękuję za te 150 wyświetleń, to dla mnie bardzo ważne. Kiedy widzę, że z każdym dniem jest coraz więcej odwiedzających mam ochotę krzyczeć ze szczęścia. Jesteście wspaniali dziękuję wam <3 ~Nika

czwartek, 30 października 2014

Rozdział II

Punktualnie o 13.30 przyszedł Arek.
-Cześć, wejdź wezmę tylko torbę.
-Okey.
Zamknęłam dom i ruszyliśmy w stronę Pizzeri.
-Pięknie wyglądasz, zresztą jak zwykle.-skomplementował mnie Arek. Kiedyś coś nas łączyło, ale doszliśmy do wniosku, że chcemy być przyjaciółmi.
-Dziękuję. Jak zwykle jesteś uroczy, taki podrywacz.
-Niestety ciebie nie udało mi się olśnić.
-Och przestań, było minęło. Jesteś wspaniałym przyjacielem.
-Tak wiem, ale może ja nie chcę być tylko przyjacielem.-Tą niezręczną rozmowę przerwała nam na szczęście Alicja.
-Zuza! Uu widzę, że coś się między wami kroi.
-Widzę, że na wakacje ci się wzrok zepsuł, bo źle widzisz. A gdzie reszta?
-Jest tylko Przemek, reszta nie mogła.-Odciągnęłam Alicję na bok i zapytałam.
-Nie mogła, czy w ogóle nie zadzwoniłaś?
-Oj no wiesz chciałam poznać bliżej Przemka, a było tak głupio samej, więc taka jakby podwójna randka.
-Podwójna randka?! Z Arkiem?! Przecież wiedziałaś, że nie chcę z nim być ani nawet dawać mu nadziei!
-Och Zuzu nie gniewaj się, przepraszam. Zaraz im powiem, że spotkanie odwołane.
-Dobra już zrobię to, ale masz nie wspominać przy Arku,  że to randka.
-Iipp jesteś wielka.
-Wiem.
Zawołałyśmy Arka i Przemka.
-Gdzie reszta?-zapytał Aruś.
-Nie mogli przyjść, ale my jesteśmy. Idziemy?
-Jasne.
Weszliśmy do sali, która była prawie pusta. Tylko przy stoliku pod ścianą siedziało kilku chłopaków, na oko w naszym wieku. Nie powiem byli całkiem przystojni.
-Jaką zamawiamy?
-Hawajską?
-Pepperoni?
-A może obydwie?
-Okey.
Ja z Alicją zajęłyśmy stolik w rogu sali i chłopcy poszli zamówić.
-Widziałaś! Przemuś dwa razy na mnie spojrzał.
-To na pewno miłość.
-Nie bądź sarkastyczna. Tak, wiem mogłam ci powiedzieć prawda, ale myślałam, że się nie zgodzisz.
-Dobrze myślałaś.
-Oj zobaczysz nie będzie tak źle.
Naszą krótką konwersację przerwał powrót chłopaków.
-O czym tak gadacie?-zapytał 'Przemuś'
-A Zuza właśnie zastanawiała się dlaczego reszta nie przyszła.
Zjedliśmy pizze i nagle Alicja i Przemek musieli szybko iść. Ja też nie chciałam zbyt długo siedzieć tu z Arkiem.
-Wiesz ja już chyba pójdę.
-Odprowadzę cię.
-Nie, ja jeszcze muszę iść do Klaudii. To pa.
-Nie wyjdziemy razem?
-Nie, idę do toalety.
Szybkim krokiem pomknęłam do toalety, gdy wyszłam upadłam, dokładniej upadłam bo zderzyłam się z, eee nie wiem z kim.
-Przepraszam, nie zauważyłem cię.
-Nic się nie stało. To ja przepraszam.-spojrzałam na chłopaka przez którego upadłam. Był wysokim brunetem o niebieskich oczach. T-shirt opinał się na imponujących mięśniach.
-Jestem Dominik.
-A ja Zuza.
-Ładnie. Jeszcze raz przepraszam.
-Naprawdę nie ma sprawy. Muszę już iść pa.
-Do zobaczenia Zuzanno.
Serce tłukło mi się w piersi, ale dlaczego? Przecież to był zwykły chłopak, nic o nim nie wiem, tylko tyle, że ma na imię Dominik i, że ma piękne oczy, takie głębokie. Nie wiem po co się nim zachwycam skoro i tak się nigdy nie spotkamy.
Moje krótkie rozmyślenia przerwał Arek.
-O już wyszłaś od Klaudii?
-Nie było jej w domu.
-To masz trochę czasu?
-Niestety nie, mama dzwoniła, że pójdziemy na zakupy bo wróciła.
-Oo szkoda, a może jutro?
-Jutro chcę spotkać się z Alicją.
-Ale z tego co wiem, to ona jutro spotyka się z Przemkiem.
-No nie wiem zobaczę, a czemu tak wypytujesz?
-Bo chciałem się spotkać, pogadać o nas i w ogóle.
-Arek co do nas to łączy nas tylko koleżeństwo.
-Och kiedy ty zrozumiesz, że to jest coś więcej?
-A kiedy ty zrozumiesz, że dla mnie jesteś tylko kolegą? No właśnie oboje wiemy, że nigdy. Wiesz ja już lepiej pójdę, bo jeszcze się pokłócimy.-odeszłam szybkim krokiem w stronę mojego domu. Mojej mamy oczywiście nie było, ale doszłam do wniosku, że muszę iść jutro na zakupy. Zadzwoniłam do mamy, żeby zapytać o której wrócę.
-Halo?
-Cześć mamuś, o której dzisiaj wrócisz?
-Za pół godziny będę w domu kochanie. Wiesz kończę, bo jadę samochodem i nie bardzo mam czas gadać.
-Pa.
Poszłam do salonu i włączyłam TV leciał akurat mój ulubiony serial. Po półgodziny usłyszałam jak mama wjeżdża na podwórko, wyłączyłam TV i poszłam do kuchni.
-Cześć mamuś, jak było w pracy?
-Ciężko, ale na szczęście jestem już w domu.
-Mamo, pójdziemy jutro na zakupy? Chciałabym sb kupić kilka ciuszków i książek.
-Ja jutro nie mogę, ale jak chcesz to dam ci pieniądzę i sama pójdziesz.
-Okey, a możesz mi dać teraz, bo później zapomnimy.
-Dobra masz tu 300. Tyle chyba starczy.
-Jasne, to wręcz nadmiar.
Poszłam na górę i zaczęłam czytać, ale nie mogłam się skupić. Moje nieudane starania skoncentrowania się przerwał dźwięk przychodzącego sms-a. Spojrzałam na wyświetlacz, to był Arek:
Cześć Zuzia, może chciałabyś gdzieś jutro wyskoczyć, do kina, na lody. Co ty na to?
Odpisałam mu po minucie.
Jutro nie mogę, bo chcę zrobić małe zakupy.
Arek odpisał po sekundzie jakby odpowiedź miał gotową zanim jeszcze odczytał moją wiadomość.
Może mogę ci potowarzyszyć?
Jego nachalność zaczęła mnie już irytować, ale starałam się być miła.
Wynudzisz się tylko. Może kiedy indziej.
Arek chyba dał sobie spokój. Tata wrócił dziś wcześniej, więc mieliśmy rodzinną kolacyjkę.
-Jak ci minął dzień kochanie?
-A same nudy, a u was?
-Jak zwykle praca, praca, praca. - konwersację przerwał nam dzwonek do drzwi.
-Ja otworzę-wstałam od stołu i otworzyłam drzwi. Ujrzałam w nich Arka.
-Co chcesz?
-Może chcesz się przejść albo chcesz żebym z tobą posiedział.
-Nie, ale chcę żebyś dał mi spokój. Nie byliśmy, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy parą. Znajdź inny obiekt westchnień i zacznij dręczyć kogoś innego.
-Ale Zuza
-Nie ma ale. Masz dać mi spokój, dla ciebie nie będę miała czasu ani jutro ani po jutrze, więc nara.-Zachowałam się nie kulturalnie i zamknęłam mu drzwi przed nosem.
-Kto to był?
-A kolega z mojej starej klasy. Ja już pójdę. Najadłam się już.
Poszłam do pokoju i włączyłam komputer. Znalazłam swój ulubiony film i zaczęłam oglądać. Po 23 poszłam spać.
___________________________________________________________________________________
Mamy drugi rozdział! Zapraszam do czytania i przepraszam, że nie pojawił się on wczoraj. Mam nadzieję, że wam się spodoba~Nika
                           Czytasz=komentujesz=motywujesz

wtorek, 28 października 2014

Dziękuję!

Chciałabym bardzo wam podziękować za 44 wyświetlenia <3 Wiem, że może to nie jest jakaś gigantyczna liczba, ale dla mnie jesteście wspaniali :* Następny rozdział pojawi się jutro, bo dzisiaj nie mam już siły na pisanie. Jeszcze raz dziękuję za te wyświetlenia *_* Zapomniałam o najważniejszym. Bardzo chciałam podziękować Rosie Horan, autorce kilku wspaniałych blogów :* Wyraziła zdanie na temat mojego bloga i pomaga mi w zdobyciu czytelników. Dziękuje kochana, jesteś wielka <3~Nika

niedziela, 26 października 2014

Rozdział I

                                           Rozdział I

-Zuza ty widziałaś jak on wyprzystojniał? Jeszcze wakacje się nie rozkręcił, a już widać, że zadbał o swój wygląd. Jakie ma mięśnie. Dwa razy spojrzał w moją stronę!-trajkotała Ala moja najlepsza przyjaciółka.
Właśnie wracałyśmy z zakończenia roku. Oficjalnie zakończyłyśmy edukację w gimnazjum.
-Zuzka ty mnie w ogóle słuchasz?
-Jasne, mówiłaś jak to Przemek wyprzystojniał i się zmienił, i żałujesz, że wcześniej nie zauważyłaś jaki jest, bo nosił dresy przez co wtapiał się w tło.
-No, matko jaki on jest boski! Pomyśleć, że spławiłaś go w tamtym roku, może nie wyglądał tak jak teraz, ale najgorszy nie był.
-Mam pomysł, może ja was spikne. Tak niby przypadkiem na niego wpadniemy i was przedstawię, co ty na to?
-Och serio byś to dla mnie zrobiła? Jesteś wielka, uwielbiam cię! Cieszę się, że mam taką wspaniałą przyjaciółkę jak ty.
-och bo się zaczerwienie. Wiesz, że zrobiłabym wszystko żeby moja najlepsza przyjaciółka była szczęśliwa. Czy to nie twój tata?
-A zapomniałam ci powiedzieć, że kochani rodzice zabierają mnie dziś na bankiet.
-Przynajmniej nie wynudzisz się przed telewizorem.
-Tak, bo starzy biznesmeni to wzór zabawy.
-Leć już, bo twój tata się denerwuje.
-Nie on zawsze ma taką minę.
Zaśmiewałyśmy się w najlepsze.
-Pa kochana.
-Pa Ala.
Dotarłam do pustego domu. Mama była w klinice, a tata w kancelarii. Zostawili mi kartkę:
Zuzuś dzisiaj mam dużo zabiegów, a tata musi posiedzieć nad sprawą, więc wrócimy późno.
Odgrzej sobie obiad, nie czekaj na nas.

                          Kocham
                           mama
Odgrzałam sobie obiad, zjadłam i nie miałam kompletnie pomysłu co robić. Poszłam do salonu i włączyłam telewizor, niestety nie leciało nic ciekawego. Zamknęłam dom i poszłam na górę do swojego pokoju. Zaczęłam czytać  książkę i sama nie wiem kiedy zasnęłam.
Obudziły mnie hałasy dochodzące z dołu. To pewnie rodzice wrócili z pracy. Znów zasnęłam i obudziłam się o 7.00 To niewyobrażalnie wczesna pora, szczególnie w pierwszy dzień wakacji. Zeszłam na dół do kuchni, napić się soku. Rodziców jak zwykle o tej porze już nie było.

Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam do salonu. Ubrałam się w to:
a włosy związałam w kucyk. Zabrałam się za porządkowanie szafy. Po ogarnięciu tej stajni Augiasza, zadzwoniłam do Alicji.
-Halo?
-Cześć, obudziłam cię?
-Nie no coś ty. Tylko odpoczywałam po śnie.
-Heh rozumiem, spotkamy się dzisiaj?
-Jasne. Może pójdziemy na pizze z Przemkiem i innymi?
-Okey, a obdzwonisz Przemka i innych.
-Mogę to zrobić, ale nie mam numeru do Arka, zadzwonisz do niego?
-Spoko, to do zobaczenia o 14.
-Pa
Moje zadanie nie było trudne, wybrałam numer Arka i po czterech sygnałach usłyszałam jego głos.
-Co tam?
-Chciałyśmy z Alicją zaprosić cię na pizze, co ty na to?
-Chętnie, a o której to?
-O 14, ale jak chcesz to możesz najpierw wpaść do mnie.
-Spoko, to będę tak wpół do.
-Pa.
Miałam jeszcze godzinę, więc poszłam na górę i z szafy wygrzebałam to:
Przebrałam się i zeszłam na dół. Napisałam rodzicom kartkę  gdzie jestem (pewnie i tak nie przeczytają), dosypałam karmę psu i usiadłam w salonie, czekając na Arka.








___________________________________________________________________________________
Oto pierwszy rozdział. Jak wam się podoba? Proszę o szczerą opinie, jeśli jest coś co wam się nie spodobało-mówcie. Postaram się to zmienić, nikt przecież nie jest doskonały ;) Następny ukaże się za kilka dni.~Nika
                                  Czytasz=komentujesz=motywujesz

sobota, 25 października 2014

Witam!

Cześć! :)
Witam was na moim nowym blogu :) Dotyczyć będzie nastoletniej miłość, ale nie myślcie, że to zwykła naciągana miłosna historyjka jakich wiele. Pojawi się też wiele wątków o przyjaźni i rodzinie. Zapraszam do czytania. Niedługo pojawi się pierwszy rozdział~Nika