wtorek, 9 grudnia 2014

Rozdział IX

15 lipiec
Wróciliśmy do domu, ale nie mogę się położyć i odpocząć, bo przyjechała Tośka.
Antonina Piotrowska jest moją starszą siostrą. Poszła na prawo i chcę zostać sędzią, co bardzo podoba się tatusiowi. Jest geniuszem i rodzice zawsze stawiali mi ją za wzór. Ma przystojnego narzeczonego Artura.
-Hej maluszku, jak ty wyrosłaś.-czule mówiła mama.
-Och mamo, widziałaś mnie miesiąc temu.
-Cześć-rzuciłam się Tośce na szyję.
-Zuzanno zaraz mnie udusisz-wysapała Tosia.
-A gdzie Arti?
-Nie mógł przyjechać, bo szef obiecał mu dodatkową kasę za pracę przez te kilka dni.-moja siostra mimo, że ma 20 lat już studiuje i sama zarabia na siebie (rodzice jej trochę pomagają), wynajmuję z Arturem skromne dwupokojowe mieszkanko. Ona osobiście dorabia wypełniając pisma prawne i troszkę w cukierni, a on dorabia jako asystent jakiegoś profesora, prócz tego studiuje medycynę.
-Rozumiem odkłada na ślub. Pamiętaj, że jestem świadkową.-Może mam przewidzenia, ale zauważyłam drobne rumieńce na twarzy mojej siostry.
-Zapamiętam. A jak u ciebie w sprawach sercowych Zuziaczku?
-Jakiś przystojny chłopak ją odwiedzał w hotelu, a później dzwonił-krzyknęła mama z kuchni. Wyłapałam pytające spojrzenie Tośki.
-Później ci opowiem.-ucięłam temat.
Usiedliśmy do wspólnej kolacji i przez chwilę było tak jak wcześniej. Śmiechy i rozmowy przerwał dzwonek telefonu Tośki
-To Arti, piszę, że usycha z tęsknoty i kocha mnie.
-Och kochanie jak ty dobrze trafiłaś.
-Wiem mamuś.
Reszta kolacji minęła w przyjemnej atmosferze. Później zmęczona pożegnałam się z rodzicami i Tosią, i poszłam spać. Rano obudził mnie dzwonek telefonu, to Dominik napisał, że jednak wraca wcześniej i będziemy mogli się spotkać już jutro.
Odpisałam mu, że niestety nie mogę, bo przyjechała Antonina i chcę z nią spędzić trochę czasu.
  Wstałam i poszłam obudzić Tośkę. Zawsze tak robiłam, gdy byłam młodsza, szłam do jej pokoju i napadałam na jej łóżko, później razem leżałyśmy, a ona opowiadała mi różne bajki. Tak samo robiłam gdy się bałam albo było mi smutno.
-Uwaga lecę-krzyknęłam wskakując na łóżko.
-Zuza! Co ty wyprawiasz? Ja tu śpię!
-Ale ja z tobą tak długo nie rozmawiałam, opowiedz mi bajkę, proszę.
-Serio? Nie za stara jesteś?
-Ja zawsze będę dzieckiem, a ty moją starszą siostrzyczką. To opowiesz?
-Okey, właź tu-Tosia odsłoniła miejsce pod kołdrą.-Dawno, dawno temu, żyła pewna dziewczyna. Była bardzo ładna, ale nieśmiała...-czuły ton głosy Tośki znowu ukołysał mnie do snu.
  

Antonina Piotrowska lat 20. Siostra Zuzy.
___________________________________________________________________________________
Zapraszam na rozdział 9. Nie jest on wybitny, ale weny mi nie sprzyjała, mimo wszystko dodaje wam owoc moje pracy i zachęcam do czytania.~Nika
Czytasz=komentujesz=motywujesz

4 komentarze:

  1. Super ♥
    i to imie Antonina beybe :*
    I need next ☆

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana piszesz genialnie :3
    Nie moge sie doczekac kolejnrgo rozdzialu / Angelika

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały *U* Pisz szybko next

    OdpowiedzUsuń