-O hej Domin. Miło, że wpadłeś.-Zachwycała się Alicja.
-Jest Zuza?-usłyszałam znajomy głos
- Jest, przebiera się.-daje sobie rękę uciąć, że po tym zdaniu mrugnęła do niego-Powiem ci w sekrecie, że specjalnie cię tu zaprosiłam żebyś pogadał z Zuzką, ja się zaraz zmyje pod byle pretekstem-moja kochana przyjaciółka myślała, że nic nie słyszę. Jak ja uwielbiam jej naiwność.
-Dzięki, jesteś wielka.
-No wiesz ostatnio schudłam-zachichotała Alicja.
Po minucie wyszłam z łazienki.
Alicja mówiła, żebym się przebrała, więc założyłam to:

-Wow, świetnie wyglądasz.-zachwycała się Alicja, a Dominik przytaknął jej. Widać było, że krępuje go troszkę ta sytuacja.
-Dziękuje.-siedziałam jak na szpilkach czekając aż moja przyjaciółka powie, że ma coś do załatwienia i wyjdzie
-Ojejku na śmierć zapomniałam.-o zaczyna się- Umówiłam się z Przemkiem na chat internetowy, bo on chcę mnie przeprosić. To ja pójdę do kawiarenki na dole, a wy tu sb posiedźcie.
-Ale Alicja...-niestety moja przyjaciółka już mnie nie słyszała, zniknęła za drzwiami. Wkurzyła mnie, najpierw aranżuje to spotkanie, a później się ulatnia. Znalazła się swatka! Już ja z nią porozmawiać jak wróci, wytłumaczę jej kilka spraw.
Zostałam z Dominikiem. Czułam się niezręcznie.
Na szczęście to Dominik zaczął temat.
-Zuza chcę cię jeszcze raz przeprosić, zachowałem się jak ostatni kretyn. Proszę wybacz mi.-Mówiłam ci, że już się nie gniewam.
-Czyli umówisz się ze mną na spacer po plaży.
-No cóż nie mam planów na dzisiejszy wieczór, więc zaszczycę cię swym towarzystwem.
-Proszę madame.
Wyszliśmy z hotelu i jak zawsze musieliśmy wpaść na Ize.
-O hej. My się chyba nie znamy, Izka jestem.
-Dominik.
Iza jak to Iza zaczęła lepić się do Dominika. Czyli znów to samo. To chyba odpowiednia pora żeby opowiedzieć dlaczego się już nie przyjaźnimy.
Z Izą byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami od przedszkola, zawsze w jednej ławce, razem na przerwach. W gimnazjum też byłyśmy razem w klasie (wtedy poznałam Alicję i się zaprzyjaźniłyśmy) siedziałyśmy w ławce w trójkę: ja, Izka i Ala. Dziewczyny za sobą nie przepadały. Dobra przechodzę do sedna. W II klasie strasznie podobał mi się Michał (przystojniak z IIc), udało mi się z nim zaprzyjaźnić i zaczęliśmy chodzić. Wtedy wtrąciła się Iza, zaczęła kręcić się koło mnie i Michała, aż w końcu zobaczyłam Michała i moją przyjaciółkę całujących się pod jej domem i tak zakończyła się nasza przyjaźń. Izka chciała wyjaśnić, przepraszała, ale dla mnie to była niewybaczalna zdrada.Przestałyśmy razem siedzieć, a ja zaczęłam traktować ją jak powietrze.
-Masz dziś czas?-widziałam, że rozpoczyna swój "taniec godowy"
-Nie
-To może jutro.-nie dawała za wygraną
-Raczej nie.
-No to może pojutrze?
-Wybacz, ale każdy dzień mam zarezerwowany dla tej pięknej damy, a ty nie jesteś w moim typie. Zuzuś idziemy?
Zaimponował mi tym. Szliśmy razem wzdłóż plaży, Domin złapał mnie za rękę i przyciągnął w swoją stronę.
-Wiesz bardzo mi na tobie zależy, znam cię krótko, ale od naszego spotkania w pizzeri nie mogę przestać myśleć o tobie.-powiedział i żłożył na moich ustach delikatny pocałunek.-Kocham cię.
-Ja ciebie też-szepnęłam mu prosto do ucha.
Wróciliśmy przytuleni do hotelu.
Rozstaliśmy się dopiero po dotarciu pod mój pokój. Okazało się, że Dominik jutro wyjeżdża na Mazury i będziemy mogli spotkać się dopiero za tydzień.
-Coś ty taka uradowana? Jesteście razem?-zapytała Ala.
-Tak!-zaczęłyśmy skakać po łóżku z radości.
-Wiedziałam, że jest między wami chemia, widziałam jak na ciebie patrzy.
-Dziękuje kochana. Dziękuję, że udawałaś spotkanie na czacie z Przemkiem.
- Wiedziałaś? Chciałam ci pomóc. Może jesteś inteligentna, ale kochanie z chłopakami ci nie idzie.
-Och bez ciebie nie dałabym rady-zakpiłam.
Usnęłyśmy zadowolone z dzisiejszego dnia.
Coraz lepiej *.*. Xoxo
OdpowiedzUsuńRozdzial extra zreszta jak zawsze :-)
OdpowiedzUsuńSuper (y)
OdpowiedzUsuń