środa, 18 lutego 2015

Rozdział XIV

Wyszłyśmy na lotnisku we Włoszech.
-Jak tutaj jest pięknie.
-Jestem taka szczęśliwa, że spędzimy tu całe 10 dni. Chodźmy już do pokoju.-szybko zameldowałyśmy się w hotelu i postanowiłyśmy iść na krótki spacer.
-wezmę mały prysznic i idziemy.
-Ja też się odświeżę.
Umyłam się i ubrałam się w bokserkę i krótką spódnice. Weszłam do pokoju, a Ala siedziała już ubrana w modny kombinezon
-Idziemy.
-Jasne
Spacerowałyśmy po ogrzanej słońcem plaży, kiedy w oddali zobaczyłyśmy 3 majaczące Postacie. Podeszłyśmy bliżej i zobaczyłyśmy dziewczyny.
-Hello, do you know, where is hotel?-wydukały z polskim akcentem.
-A jakiego szukacie?
-Uff Polki-Ola, Julia i Monika  opowiedziały jak to zgubiły się na plaży.
-My mieszkamy w tym samym hotelu, możecie z nami iść.
-Serio, dzięki. Dobrze, że was spotkałyśmy-powiedziała Julia. W drodze do hotelu umówiłyśmy się na wspólny wypad na imprezę.
-Jesteście wspaniałe, spotkamy się jutro? Pozwiedzamy, a wieczorem pójdziemy na imprezkę.
-Okey.
   Wstałyśmy równo ze wschodem słońca.
-Tutaj są zupełnie inne poranki, piękniejsze.-powiedziała rozmarzonym tonem Ala.
-Masz rację, ślicznie tu. Musimy się dziś wybrać do tego znajomego fotografa, zrobimy kilka zdjęć. Co ty na to?
-Genialny pomysł, wstawimy kilka zdjęć na facebooka, a resztę będziemy miały dla potomnych.
-No właśnie. To na co czekamy, ubieraj się i pędzimy robić zdjęcia.
-Ooo, a po sesji, pójdziemy na zakupy. Muszę kupić sukienkę na dyskotekę
-Tylko pamiętaj nie wyzywającą, bo powiem Przemkowi.
-Uważaj młoda, bo opowiem Dominikowi jak wczoraj szczerzyłaś się do tego młodego recepcjonisty.
-Nieprawda! Ja byłam miła i tyle.
-Mhm, ty tak to rozumiesz, ale Dominik to co innego.
-Dobra, kupisz co będziesz chciała-skapitulowałam.
-No i to rozumiem-Ala stanęła przed szafą, trzymając ręce na biodrach.-Znalazłam. Popędziła do łazienki się ubrać. Po 15 minutach wyszła i ruszyłyśmy do fotografa i na zakupy.
-Jakie to miasto jest piękne. Muszę zrobić mnóstwo zdjęć dla Przemka.
-Tak Przemek wygląda na wrażliwca, który uwielbia zdjęcia pięknych widoków.
-On wygląda tylko na twardziela, ale tak naprawdę jest bardzo wrażliwy.-zaperzyła się Alicja.
-Jasne-podniosłam ręce w akcie kapitulacji. Do fotografa weszłyśmy obładowane torbami.
-Cześć Pablo.
-Och Cesc Zuza, cesc Alicja.
-Zrobisz nam kilka zdjęć?-Pablo podniósł ze zdziwieniem jedną brew.-Proszę. Tylko kilka. Zapłacimy.
-No. Ja nie wezme od was money.
-Zrobisz nam zdjęcia?
-Okey
Przez następną godzinę, wykonywałyśmy polecenia Pablo, co to tego jak się mamy ustawić.
-Beautiful girls. Pieknie wyszłyście.-Pablo mieszkał długo w Polsce, ale co niektóre słowa sprawiały mu trudność w wymowie.
-Kiedy będziemy mogły odebrać zdjęcia?
-Przyjdźcie jutro.
-Dziękujemy. Wpadniemy jutro.-wyszłyśmy uradowane nową przygodę.





                                                       _________________________________________________
Hej! Robię wielki come back! Uroczyście ogłaszam, że mój blog został odwieszony *U* Zachęcam do czytania i komentowania+ostatnio zaczęłam czytać kilka blogów, które polecam, tutaj macie linki:
http://zdrada-ma-wiele-twarzy.blogspot.com/
http://love-more-than-this.blogspot.com/
http://better-late-than-never-ff.blogspot.com/
Pozdrawiam~Nika

2 komentarze:

  1. Ojej~~ Rozdział wspaniały! <3
    Heh dzięki za polecenie bloga xD
    Nie mogę się doczekać next... przy okazji u mnie nowy rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział cudowny:*** Mam nadzieję na szybkiego nexta <3
    I DZIĘKUJĘ za polecenie mojego bloga ;3

    OdpowiedzUsuń