-Cześć, wejdź wezmę tylko torbę.
-Okey.
Zamknęłam dom i ruszyliśmy w stronę Pizzeri.
-Pięknie wyglądasz, zresztą jak zwykle.-skomplementował mnie Arek. Kiedyś coś nas łączyło, ale doszliśmy do wniosku, że chcemy być przyjaciółmi.
-Dziękuję. Jak zwykle jesteś uroczy, taki podrywacz.
-Niestety ciebie nie udało mi się olśnić.
-Och przestań, było minęło. Jesteś wspaniałym przyjacielem.
-Tak wiem, ale może ja nie chcę być tylko przyjacielem.-Tą niezręczną rozmowę przerwała nam na szczęście Alicja.
-Zuza! Uu widzę, że coś się między wami kroi.
-Widzę, że na wakacje ci się wzrok zepsuł, bo źle widzisz. A gdzie reszta?
-Jest tylko Przemek, reszta nie mogła.-Odciągnęłam Alicję na bok i zapytałam.
-Nie mogła, czy w ogóle nie zadzwoniłaś?
-Oj no wiesz chciałam poznać bliżej Przemka, a było tak głupio samej, więc taka jakby podwójna randka.
-Podwójna randka?! Z Arkiem?! Przecież wiedziałaś, że nie chcę z nim być ani nawet dawać mu nadziei!
-Och Zuzu nie gniewaj się, przepraszam. Zaraz im powiem, że spotkanie odwołane.
-Dobra już zrobię to, ale masz nie wspominać przy Arku, że to randka.
-Iipp jesteś wielka.
-Wiem.
Zawołałyśmy Arka i Przemka.
-Gdzie reszta?-zapytał Aruś.
-Nie mogli przyjść, ale my jesteśmy. Idziemy?
-Jasne.
Weszliśmy do sali, która była prawie pusta. Tylko przy stoliku pod ścianą siedziało kilku chłopaków, na oko w naszym wieku. Nie powiem byli całkiem przystojni.
-Jaką zamawiamy?
-Hawajską?
-Pepperoni?
-A może obydwie?
-Okey.
Ja z Alicją zajęłyśmy stolik w rogu sali i chłopcy poszli zamówić.
-Widziałaś! Przemuś dwa razy na mnie spojrzał.
-To na pewno miłość.
-Nie bądź sarkastyczna. Tak, wiem mogłam ci powiedzieć prawda, ale myślałam, że się nie zgodzisz.
-Dobrze myślałaś.
-Oj zobaczysz nie będzie tak źle.
Naszą krótką konwersację przerwał powrót chłopaków.
-O czym tak gadacie?-zapytał 'Przemuś'
-A Zuza właśnie zastanawiała się dlaczego reszta nie przyszła.
Zjedliśmy pizze i nagle Alicja i Przemek musieli szybko iść. Ja też nie chciałam zbyt długo siedzieć tu z Arkiem.
-Wiesz ja już chyba pójdę. -Odprowadzę cię.
-Nie, ja jeszcze muszę iść do Klaudii. To pa.
-Nie wyjdziemy razem?
-Nie, idę do toalety.
Szybkim krokiem pomknęłam do toalety, gdy wyszłam upadłam, dokładniej upadłam bo zderzyłam się z, eee nie wiem z kim.-Przepraszam, nie zauważyłem cię.
-Nic się nie stało. To ja przepraszam.-spojrzałam na chłopaka przez którego upadłam. Był wysokim brunetem o niebieskich oczach. T-shirt opinał się na imponujących mięśniach.
-Jestem Dominik.
-A ja Zuza.
-Ładnie. Jeszcze raz przepraszam.
-Naprawdę nie ma sprawy. Muszę już iść pa.
-Do zobaczenia Zuzanno.
Serce tłukło mi się w piersi, ale dlaczego? Przecież to był zwykły chłopak, nic o nim nie wiem, tylko tyle, że ma na imię Dominik i, że ma piękne oczy, takie głębokie. Nie wiem po co się nim zachwycam skoro i tak się nigdy nie spotkamy.
Moje krótkie rozmyślenia przerwał Arek.
-O już wyszłaś od Klaudii?
-Nie było jej w domu.
-To masz trochę czasu?
-Niestety nie, mama dzwoniła, że pójdziemy na zakupy bo wróciła.
-Oo szkoda, a może jutro?
-Jutro chcę spotkać się z Alicją.
-Ale z tego co wiem, to ona jutro spotyka się z Przemkiem.
-No nie wiem zobaczę, a czemu tak wypytujesz?
-Bo chciałem się spotkać, pogadać o nas i w ogóle.
-Arek co do nas to łączy nas tylko koleżeństwo.
-Och kiedy ty zrozumiesz, że to jest coś więcej?
-A kiedy ty zrozumiesz, że dla mnie jesteś tylko kolegą? No właśnie oboje wiemy, że nigdy. Wiesz ja już lepiej pójdę, bo jeszcze się pokłócimy.-odeszłam szybkim krokiem w stronę mojego domu. Mojej mamy oczywiście nie było, ale doszłam do wniosku, że muszę iść jutro na zakupy. Zadzwoniłam do mamy, żeby zapytać o której wrócę.
-Halo?
-Cześć mamuś, o której dzisiaj wrócisz?
-Za pół godziny będę w domu kochanie. Wiesz kończę, bo jadę samochodem i nie bardzo mam czas gadać.
-Pa.
Poszłam do salonu i włączyłam TV leciał akurat mój ulubiony serial. Po półgodziny usłyszałam jak mama wjeżdża na podwórko, wyłączyłam TV i poszłam do kuchni.
-Cześć mamuś, jak było w pracy?
-Ciężko, ale na szczęście jestem już w domu.
-Mamo, pójdziemy jutro na zakupy? Chciałabym sb kupić kilka ciuszków i książek.
-Ja jutro nie mogę, ale jak chcesz to dam ci pieniądzę i sama pójdziesz.
-Okey, a możesz mi dać teraz, bo później zapomnimy.
-Dobra masz tu 300. Tyle chyba starczy.
-Jasne, to wręcz nadmiar.
Poszłam na górę i zaczęłam czytać, ale nie mogłam się skupić. Moje nieudane starania skoncentrowania się przerwał dźwięk przychodzącego sms-a. Spojrzałam na wyświetlacz, to był Arek:
Cześć Zuzia, może chciałabyś gdzieś jutro wyskoczyć, do kina, na lody. Co ty na to?
Odpisałam mu po minucie.
Jutro nie mogę, bo chcę zrobić małe zakupy.
Arek odpisał po sekundzie jakby odpowiedź miał gotową zanim jeszcze odczytał moją wiadomość.
Może mogę ci potowarzyszyć?
Jego nachalność zaczęła mnie już irytować, ale starałam się być miła.
Wynudzisz się tylko. Może kiedy indziej.
Arek chyba dał sobie spokój. Tata wrócił dziś wcześniej, więc mieliśmy rodzinną kolacyjkę.
-Jak ci minął dzień kochanie?
-A same nudy, a u was?
-Jak zwykle praca, praca, praca. - konwersację przerwał nam dzwonek do drzwi.
-Ja otworzę-wstałam od stołu i otworzyłam drzwi. Ujrzałam w nich Arka.
-Co chcesz?
-Może chcesz się przejść albo chcesz żebym z tobą posiedział.
-Nie, ale chcę żebyś dał mi spokój. Nie byliśmy, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy parą. Znajdź inny obiekt westchnień i zacznij dręczyć kogoś innego.
-Ale Zuza
-Nie ma ale. Masz dać mi spokój, dla ciebie nie będę miała czasu ani jutro ani po jutrze, więc nara.-Zachowałam się nie kulturalnie i zamknęłam mu drzwi przed nosem.
-Kto to był?
-A kolega z mojej starej klasy. Ja już pójdę. Najadłam się już.
Poszłam do pokoju i włączyłam komputer. Znalazłam swój ulubiony film i zaczęłam oglądać. Po 23 poszłam spać.
___________________________________________________________________________________
Mamy drugi rozdział! Zapraszam do czytania i przepraszam, że nie pojawił się on wczoraj. Mam nadzieję, że wam się spodoba~Nika
Czytasz=komentujesz=motywujesz
extra *.*
OdpowiedzUsuńsytuacja pomiędzy Zuzą a Arkiem grrrr......
coraz lepiej kochana ;-)
OdpowiedzUsuńczekam na następny rozdział <3
P.S Zapisałam Cię do mojego spisów blogu :) Mam nadzieję, że z wejściami to coś pomoże *.*
UsuńJestem ci bardzo wdzięczna :* Jesteś moją ulubioną bloggerką i jeszcze tak mi pomagasz. Jeszcze raz dziękuje <3
Usuńfajny *.*
OdpowiedzUsuńczekam na nn :)